Dzień Dziecka Utraconego 2017

Baloniki…

Tak bardzo brakuje mi baloników.

Otysia dała nam dziś piękne słońce, jest wprost wymarzona pogoda na baloniki…

Niestety nie było baloników. Brakuje mi takiej formy upamiętnienia dzieci. Kiedyś się w to zaangażowałam i było warto. Niebawem 1 listopada…

Piękna dziś była pogoda. Dziękuję Ci córeczko za to otulenie gorącym słońcem, dokładnie w chwili kiedy już skończyłam ogarniać nagrobek, dałaś mi znak, promienie słońca otuliły płytę i każdą literkę po kolei, i zalśniło Twoje imię Kochanie.

Kochana córeczko pamiętamy i będziemy pamiętać do końca życia (*)(*)(*)

Kochamy Cię serduszko nasze (*)

 

20171015_123750a

Właśnie dziś dostałam zdjęcie od przyjaciela… z motylkiem. Dziękuję że się Nią opiekujesz Otysiu podczas wypraw. Nie dajesz o sobie zapomnieć mała psotko :) Takie znaki są nam potrzebne jak tlen do oddychania.

***************

Czasami myślę że nauczyłam się żyć z żałobą. Czasami nawet myślę że udało mi się tą żałobę przepracować. Czasami…

I wtedy zwyczajne -”niezwyczajne” wydarzenie wywraca moje przekonania do góry nogami.

A mój stabilny pozornie świat trzęsie się w posadach.

Kiedy patrzę jak Iskierka bawi się z dziewczynką o blond włosach, którą jest oczarowany, a ta dziewczynka jest dokładnie w wieku Otysi, uśmiecham się, choć serducho w kawałkach. Ciężko mi potem dojść do siebie. Kiedy namacalnie mam możliwość widzieć co straciliśmy. Wszyscy, cała nasza rodzina, nie tylko ja mama. Cała nasza rodzinka.

Czasami myślę…

Ech